Blues o 4 nad ranem

Znowu lato. Gęste powietrze przykleja się do lepkiej skóry. Wchodzi wszystkimi otworami ciała, przez nos, przez usta, przez uszy, rozchodzi się po tkankach miękkich i kościach, dociera nawet do mózgu i sprawia, że lato to stan umysłu. Zapachy są intensywniejsze, wszystko pachnie mieszanką potu i kurzu, światło jest jaśniejsze, barwy bardziej nasycone. Cały świat jest... Czytaj dalej →

Duszno tutaj.

Pamiętam to bardzo dobrze. Miałam 6, 7, 8 lat. Zresztą, co za różnica. Regularnie budził mnie kaszel. Kaszel, na który nie pomagał syropek reklamowany przez uśmiechniętą panią w telewizji. Kaszel, przez który z oczu płynęły łzy, który zatykał drogi oddechowe i powodował odruch wymiotny. Astma. Pamiętam, że przychodziła wtedy do mnie mama z całym arsenałem... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑